„Mowa polska będzie żywa i nieśmiertelna,
jeżeli będziemy ją przekazywać następnym pokoleniom,
jak najcenniejszy skarb.” – Wiktor Barczyk

Subskrybuj

Założyciele szkoły

Wiktor Barczyk pochodził z rodziny patriotycznej. Jego dziadek brał udział w Powstaniu Styczniowym, ojciec walczył w Legionach, on sam wstąpił do korpusu gen. Władysława Andersa. Pragnął być księdzem, studiował teologię i łacinę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a został żołnierzem i nauczycielem. Najpiękniejsze lata swojego życia poświęcił Ojczyźnie za przyzwoleniem swojej ukochanej matki, która na pożegnanie ucałowała go ze łzami w oczach i rzekła : “Synu, idź i walcz o wolną Polskę”. W roku 1939, wraz z innymi młodymi Polakami, bił się o ojczyznę z wrogiem, który napadł na nasz kraj. Walka w czasie II Wojny Światowej, potem losy żołnierza-tułacza w szeregach Armii gen. Andersa, poprzez Niemcy, Francję i Włochy zaprowadziły go do Anglii, gdzie tworzył ośrodki wspierania edukacyjnego dla byłych polskich żołnierzy i innych emigrantów z kraju. Tam też poznał swoją żonę Zofię, sanitariuszkę w Powstaniu Warszawskim, członka Armii Krajowej pod dowództwem gen. Bora – Komorowskiego, którą los tułacza także rzucił do Londynu.

Wiktor i Zofia Barczykowie razem emigrowali do Stanów Zjednoczonych, gdzie Wiktor Barczyk natychmiast rozpoczął organizację oświaty polonijnej. Został współzałożycielem Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Chicago, a także przewodniczył Radzie Edukacyjnej ZNP. Przez 15 lat był wykładowcą w Seminarium Duchownym w Mundelein, pracował także z młodzieżą niepełnosprawną, opracowując dla niej programy edukacyjne. W 1979 roku, wraz z małżonką Zofią, założył Polską Szkołę im. Fryderyka Chopina w Palatine z filią w Buffalo Grove, której był Dyrektorem przez 35 lat.

W uznaniu zasług na rzecz rozwoju edukacji stanu Illinois – Gubernator Jim Edgar wydał w 1997 r. specjalną proklamację, ustanawiając dzień 14 czerwca – Dniem Wiktora Barczyka. Pan Dyrektor był też odznaczany przez polskie władze. Otrzymał Medal Legii Honorowej ZNP, Medal Komisji Edukacji Narodowej oraz Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który osobiście wręczył Jemu i Jego Małżonce śp. Prezydent Polski – Lech Kaczyński. Wiktor Barczyk do końca pełnił obowiązki dyrektora powołanej przez siebie szkoły, a ci, którzy mieli z nim kontakt, pozostawali pod wielkim wrażeniem Jego pogodnego usposobienia, poczucia humoru, erudycji, umiejętności nawiązywania kontaktów z ludźmi. Każdy podziwiał Jego nieskazitelny język polski. Mimo wielu lat na emigracji, zachował umiejętność posługiwania się piękną, literacką polszczyzną. Jak sam stwierdził bowiem w czasie jubileuszu 35-lecia swojej szkoły: „Mowa polska będzie żywa i nieśmiertelna, jeżeli będziemy ją przekazywać następnym pokoleniom, jak najcenniejszy skarb”. Skarb ten włącznie z jego przebogatą przeszłością historyczną, malowniczymi krajobrazami, tradycjami i zwyczajami przekazuje Polska Szkoła im. Fryderyka Chopina w Palatine i Buffalo Grove”.

Śp. Państwo Zofia i Wiktor Barczykowie przeżyli ze sobą 66 lat, wychowali sześcioro dzieci – zapewniając im jak najwyższe wykształcenie. Ich dom stał się modelowym wzorem polskiego “gniazda”, tradycyjnego i ciepłego, do którego chce się wracać. Celem ich życia stała się działalność oświatowa.

Śp. Wiktor Barczyk był erudytą, poliglotą, humanistą, społecznikiem, Wielkim Pedagogiem, wspaniałym Mężem i Ojcem. Pokazywał nam, jak można kochać swoją ojczyznę, żyjąc na emigracji, uczył miłości do Boga i ludzi. Tę miłość do ojczyzny uważał, jak Cyprian Kamil Norwid jako ” wielki zbiorowy obowiązek”. Jego życzeniem, a także jego rodziny było, aby zamiast kwiatów żałobnicy przekazali dotację na cel stypendiów dla Absolwentów Polskiej Szkoły. im. Fryderyka Chopina. Był to Wielki Człowiek, w życie którego wpisała się historia Polski, symbol wierności Bogu, Ojczyźnie i Prawdzie. Dla nas wszystkich na zawsze pozostanie wzorem i ideałem.

Chwała Jego pamięci!

Zofia Barczyk (z domu Kuśmierska) urodziła się 26 marca 1925 roku w Warszawie. Tam też uczęszczała do szkoły podstawowej i gimnazjum. Jako pięcioletnia dziewczynka przeżyła wczesną śmierć matki, ale mimo to swoje dzieciństwo wspominała zawsze z rozrzewnieniem. To ten okres życia we swoich wspomnieniach o Polsce, pomimo biedy i tęsknoty za matką, uważała za najszczęśliwszy.

Wybuch II wojny światowej, tak jak dla wszystkich w tym czasie, był dla niej szokiem. Bardzo szybko musiała dojrzeć do nowych ról i zadań życiowych. Z 14-letniej dziewczynki w 1939 r., zaledwie w ciągu kilkunastu tygodni wojny, musiała z konieczności szybko przeobrazić się w dorosłą, samodzielną kobietę. Celem stało się biologiczne przetrwanie. Uczyła się zdobywania żywności i pitnej wody, ciężkich prac domowych, gotowania i szycia. Uczęszczała też, w miarę możliwości, na tajne komplety, marząc o tym, że po zakończonej okupacji zostanie nauczycielką. Jak widać, z czasem spełniło się to jej młodzieńcze marzenie. Była nie tylko nauczycielką – została Wielkim Pedagogiem, ucząc i wychowując tysiące naszych polskich dzieci tu, na amerykańskiej ziemi.

Walczyła w Powstaniu Warszawskim, w szeregach II batalionu „Lecha Grzybowskiego” ze zgrupowania Chrobry II. Była sanitariuszką, jej pseudonim brzmiał „Hanka”. Po upadku powstańczego zrywu, przez obóz przejściowy w Ożarowie, bydlęcymi wagonami została wywieziona do obozu hitlerowskiego w Lammsdorf, skąd trafiła do obozu w Muhlbergu koło Drezna, a następnie do obozu pracy w Chemnitz na terenie Saksonii. Szczęśliwie przetrwała alianckie bombardowanie Chemnitz, gdzie znajdowała się wytwórnia rakiet V-2. Ostatnim przystankiem jenieckiej gehenny był obóz w Oberlangen, który został wyzwolony 12 kwietnia 1945 roku przez żołnierzy I Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka. Po zakończeniu wojny przebywała we Włoszech, a następnie w Wielkiej Brytanii. Tam poznała swojego przyszłego męża Wiktora Barczyka. W 1951 roku wyjechała razem z mężem do Stanów Zjednoczonych. W USA zamieszkała początkowo w Nowym Jorku, następnie w Chicago. Na początku lat pięćdziesiątych, wraz z mężem Wiktorem, zaangażowała się w organizowanie polonijnego szkolnictwa i otwieranie nowych placówek szkolnych. Ostatnią stworzoną placówką była założona w 1979 roku największa polonijna szkoła sobotnia im. Fryderyka Chopina w Palatine, którą kierowała wraz z mężem.

Pani Zofia dokonała wyboru patrona naszej szkoły: „Chopin sławił Polskę swoją muzyką o tematyce narodowej. Idąc za jego przykładem, szkoła jego imienia w Palatine i Buffalo Grove rzeźbi prawe, mocne, polskie charaktery. Przygotowuje młodzież do przejęcia płonącego znicza, przekazanego po wymazaniu naszego kraju z mapy świata w 1795 roku. Ten znicz oświaty nigdy nie zgasł i godnie przekazujemy go młodemu pokoleniu znajdującemu się w naszej szkole. Jesteśmy pewni, że mając taką zdrową młodzież – znicz ten nigdy nie zgaśnie.”

Za swoją bohaterską postawę w czasie okupacji oraz pracę pedagogiczną i społeczną na obczyźnie śp. Zofia Barczyk została uhonorowana wieloma odznaczeniami. W 1990 roku otrzymała Złoty Krzyż Zasługi. W 2001 roku została uhonorowana Medalem Komisji Edukacji Narodowej. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył małżeństwo Barczyków Krzyżami Kawalerskimi Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. W 2014 roku została uhonorowana Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Pomimo olbrzymiego uznania ze strony wielu środowisk akademickich, instytucji społecznych i rządowych, a także otaczających ją ludzi, Pani Zofia zawsze pozostawała osobą niezwykle skromną i bezpośrednią. Jej ciepło i serdeczność emanowały w każdym geście i słowie. Życzliwa otoczeniu, troskliwa wobec każdego dziecka, opromieniona wdzięcznością uczniów i rodziców – dawała nam wszystkim poczucie bezpieczeństwa i matczynej miłości. Często mówiła: – „Polska to ogromne, niezwykłe bogactwo. To kraj bogaty dziedzictwem historii, skarbami natury i sercami jej mieszkańców. Czerpcie pełnymi garściami z tego skarbca do końca życia!”

Chwała Jej pamięci!